Od początku zmierzałem do końca

Każda porządna rozprawka ma swój początek, rozwinięcie i zakończenie. Taką też formę przybrały posty dotyczące problemów przedsiębiorczych matek z profesjonalnym w ściąganiu należności ZUS-em.

Przypominam w skrócie: powołane we wcześniejszych postach orzecznictwo wskazuje na brak możliwości korzystania z ogólnych regulacji cywilnych umożliwiających powoływanie się na zużycie korzyści, co w określonej sytuacji umożliwiałoby brak jej zwrotu. Dla niedowiarków: naprawdę jest taka regulacja - art. 409 kodeksu cywilnego „obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu”. Jak wyżej wskazano w sprawach z ZUS nie ma ona zastosowania czyli w sumie tak jak by jej nie było.

Co zatem mówią przepisy zusowskie o zwrocie „nienależnie pobranych świadczeń” (art. 84 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych)? Osoba, która pobrała nienależne świadczenie z ubezpieczeń społecznych, jest obowiązana do jego zwrotu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, w wysokości i na zasadach określonych przepisami prawa cywilnego, chyba, że osoba pobierająca świadczenia zawiadomiła organ wypłacający te świadczenia o zajściu okoliczności powodujących ustanie prawa do świadczeń albo wstrzymanie ich wypłaty, a mimo to świadczenia były nadal wypłacane - wówczas kwoty nienależnie pobranych świadczeń z ubezpieczeń społecznych podlegają zwrotowi bez odsetek. Przepis mimo, że w powołanej części dość ogólny (oczywiście uszczegółowiony w taki sposób, że zaniechamy przytaczania tutaj jego dalszej treści) odwołuje się do zasad określonych przepisami prawa cywilnego, jednak tylko w zakresie wysokości  i okoliczności istotnych dla samego zwrotu świadczenia. Brak zwrotu - raz jeszcze podkreślić trzeba - nie jest możliwy na podstawie przepisów prawa cywilnego, a konkretnie regulacji zużytego „nienależnego świadczenia” (art. 409 kc).

Gdzie zatem szukać ratunku z tej dość patowej sytuacji? W mojej ocenie: we właściwym odczytaniu samych przepisów tzw. ustawy systemowej tj. jej art. 84 ust. 2. Zgodnie z tym przepisem za kwoty nienależnie pobranych świadczeń uważane są:

1) świadczenia, które zostały wypłacone pomimo zaistnienia okoliczności powodujących:

a) ustanie prawa do świadczeń,
b) wstrzymanie wypłaty świadczeń w całości lub w części, jeżeli osoba pobierająca świadczenie była pouczona o braku prawa do ich pobierania;

2) świadczenia przyznane lub wypłacone na podstawie nieprawdziwych zeznań lub fałszywych dokumentów albo w innych przypadkach świadomego wprowadzenia w błąd organu wypłacającego świadczenia przez osobę pobierającą świadczenia.

W doktrynie prawa ubezpieczeń społecznych podkreśla się, że przepis ten, ustanawiając obowiązek zwrotu świadczenia przez osobę, która pobrała nienależne świadczenie, wskazuje istotną cechę nienależnie pobranego świadczenia w ujęciu ustawy systemowej, tj. świadomość (złą wiarę) osoby pobierającej świadczenie co do nieprzysługiwania tego świadczenia w całości lub w części od początku albo w następstwie później zaszłych zdarzeń. Obowiązek zwrotu świadczenia obciąża więc tylko tego, kto przyjął świadczenie w złej wierze, mając świadomość jego nienależności. Świadomość nienależności świadczenia może mieć źródło w pouczeniu udzielonym przez organ rentowy co do okoliczności powodujących konieczność zwrotu świadczenia bądź też może wynikać z zawinionego działania osoby, która spowodowała wypłatę świadczeń.

Orzecznictwo Sąd Najwyższego za przejaw świadomego wprowadzenia w błąd organu rentowego uznawało dotychczas np: posłużenie się w ramach procedury ubiegania się o świadczenie z ubezpieczenia społecznego w razie choroby, jako autentycznymi, podrobionymi stwierdzającymi nieprawdę kartami informacyjnymi leczenia szpitalnego (wyrok z dnia 16 grudnia 2008 r., I UK 154/08, OSNP 2010 nr 11 - 12, poz. 148), przedstawienie przez wnioskodawcę karty wypadku w drodze do pracy zawierającej nieprawdziwe okoliczności rzekomego wypadku sporządzonej przez pracodawcę za wiedzą i zgodą ubezpieczonego (wyrok z dnia 5 kwietnia 2001 r., II UKN 309/00, OSNP 2003 Nr 2, poz. 44), podanie przez wnioskodawcę we wniosku o emeryturę nieprawdziwej informacji, że nie pobiera on renty inwalidy wojennego (wyrok z dnia 8 stycznia 1999 r., II OKN 406/98, OSNAPiUS 2000 Nr 5, poz. 196), zaniechanie powiadomienia organu rentowego o pobieraniu renty rodzinnej przez osobę ubiegającą się o ustalenie prawa do innego świadczenia z ubezpieczenia emerytalno-rentowego (wyrok z dnia 29 lipca 1998 r., II UKN 147/98, OSNAPiUS 1999 Nr 14, poz. 471), złożenie nieprawdziwych zeznań co do okresu zatrudnienia i posłużenia się oświadczeniami świadków ze świadomością, że nie są one prawdziwe (wyrok z dnia 14 kwietnia 2000 r., II UKN 500/99, OSNP 2002 Nr 20, poz. 623), złożenie nieprawdziwego oświadczenia o rozwiązaniu stosunku pracy (wyrok z dnia 9 marca 2012 r., I UK 335/11, LEX nr 1212052), posłużenie się świadectwem pracy zawierającym nieprawdziwe informacje o podstawie prawnej świadczenia pracy (wyrok z dnia 27 stycznia 2011 r., II UK 194/00, LEX nr 786392) lub przyczynach rozwiązania umowy o pracę (wyrok z dnia 20 maja 2004 r., II UK 385/03, OSNP 2005 Nr 2, poz. 25).

UWAGA: na gruncie orzecznictwa Sądu Najwyższego wypłacone ubezpieczonym zasiłki chorobowy i macierzyński, obliczone od podstawy wymiaru wyższej niż wynikające z np. wcześniej opłacanych (co dopuszczała przecież ustawa) nie stanowiły dotychczas postaci nienależnie pobranych świadczeń. Nie stanowiły one również przypadku wyłudzenia świadczenia polegającego na przyznaniu świadczenia w wyniku świadomego wprowadzenia w błąd organu rentowego przez osobę pobierającą świadczenie przez posłużenie się nieprawdziwymi zeznaniami lub fałszywymi dokumentami. Pojęcie fałszywego dokumentu użyte zostało w przepisie w znaczeniu nadanym mu przez prawo karne. Jeżeli osoba pobierająca świadczenie w celu użycia jako autentyczny przerobiła lub podrobiła dokument albo użyła takiego dokumentu jako autentycznego bądź wyłudziła poświadczenie nieprawdy przez określony podmiot i użyła uzyskanego w ten sposób poświadczenia, to umyślnie spowodowała powstanie fałszywego przeświadczenia organu rentowego o istniejącym stanie rzeczy. Wprowadziła zatem organ rentowy w błąd, powodując przyznanie lub wypłatę nienależnego świadczenia (I. Jędrasik - Jankowska, Pojęcie nienależnego świadczenia w ustawie o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników, PiZS 1987 nr 7, s. 11). Jeżeli ubezpieczonemu/ubezpieczonej nie można natomiast przypisać tego typu działań w/w przepis nie będzie też mieć zastosowania.


Zrobiło się poważnie? Dobrze, bo mowa o poważnych pieniądzach i poważnych problemach. Oby tych drugich było jak najmniej! …a co do pierwszych to :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wybory korespondencyjne - opinia prawna

Spoiler - o kobietach prowadzących działalność gospodarczą i ZUS

#zostańwdomu