Posty

Wyświetlam posty z etykietą ZUS

Od początku zmierzałem do końca

Obraz
Każda porządna rozprawka ma swój początek, rozwinięcie i zakończenie. Taką też formę przybrały posty dotyczące problemów przedsiębiorczych matek z profesjonalnym w ściąganiu należności ZUS-em. Przypominam w skrócie: powołane we wcześniejszych postach orzecznictwo wskazuje na brak możliwości korzystania z ogólnych regulacji cywilnych umożliwiających powoływanie się na zużycie korzyści, co w określonej sytuacji umożliwiałoby brak jej zwrotu. Dla niedowiarków: naprawdę jest taka regulacja - art. 409 kodeksu cywilnego „obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu”. Jak wyżej wskazano w sprawach z ZUS nie ma ona zastosowania czyli w sumie tak jak by jej nie było. Co zatem mówią przepisy zusowskie o zwrocie „nienależnie pobranych świadczeń” (art. 84 ustawy o systemie ubezpieczeń...

Prawnicze bla bla bla i co z niego wynika

Obraz
Kiedy instalujesz nowa aplikację z reguły nie czytasz wszystkich warunków jej udostępnienia (szczególnie aplikacji dużych korporacji, kiedy te warunki są dłuższe niż powieści Dostojewskiego), prawda? Podobnie trudno wymagać od nie-prawnika szczegółowego przeanalizowania orzecznictwa sądowego, jego niuansów oraz kierunków, w jakich ono zmierza (tak, tak nie tylko organy ZUS potrafią wydać kilka sprzecznych ze sobą interpretacji w tej samej sprawie). Wracając zatem do wcześniejszego problemu (kobiety prowadzące firmy a ZUS) spróbuję przetłumaczyć jedno z ważnych orzeczeń (w mojej ocenie) z prawniczego na zwykły język. Początek orzeczenia: „Inicjując rozważania prawne w przedmiotowej sprawie wypada przypomnieć, że problematykę nienależnie pobieranych świadczeń i ich zwrotu reguluje ogólnie - w odniesieniu do wszystkich świadczeń z ubezpieczeń społecznych - art. 84 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r....

Spoiler - o kobietach prowadzących działalność gospodarczą i ZUS

Obraz
Pierwszy post na blogu to z reguły rozprawka - po co, na co i dlaczego taki blog. Darujmy to sobie. Niewątpliwie natomiast zawsze musi być jakiś impuls, który powoduje, że zaczyna się o czymś pisać. Tym bardziej ten impuls musi być silny, jeżeli zajmujesz się czymś od kilku, kilkunastu lat i jakoś do tej pory nie widziałeś/widziałaś potrzeby przelania swoich myśli na papier (errata - ekran komputera). A tak było i w moim przypadku. Teraz jednak chcę o czym napisać, co wydaje mi się bulwersujące, podważające zaufanie (z przymrużeniem oka) obywatela do państwa ale też szkodliwe dla biznesu, a szczególnie small biznesu. Jest taka grupa społeczna, której wszyscy wiele zawdzięczamy. Te osoby to nie tylko zwykli prowadzący/prowadzące działalność gospodarczą, ale też biorący na swoje barki o wiele wiele więcej. Czekaj - oczywiście wszystkim bywa czasami ciężko, ale uwierz - te osoby to współczesne „siłaczki”, nieuczciwy kontrahent to często tylko ułamek problemów z k...