Od początku zmierzałem do końca

Każda porządna rozprawka ma swój początek, rozwinięcie i zakończenie. Taką też formę przybrały posty dotyczące problemów przedsiębiorczych matek z profesjonalnym w ściąganiu należności ZUS-em. Przypominam w skrócie: powołane we wcześniejszych postach orzecznictwo wskazuje na brak możliwości korzystania z ogólnych regulacji cywilnych umożliwiających powoływanie się na zużycie korzyści, co w określonej sytuacji umożliwiałoby brak jej zwrotu. Dla niedowiarków: naprawdę jest taka regulacja - art. 409 kodeksu cywilnego „obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu”. Jak wyżej wskazano w sprawach z ZUS nie ma ona zastosowania czyli w sumie tak jak by jej nie było. Co zatem mówią przepisy zusowskie o zwrocie „nienależnie pobranych świadczeń” (art. 84 ustawy o systemie ubezpieczeń...